Onigiri to japońska przekąska w postaci kulki z ryżu z różnymi dodatkami. Można je dostać w wielu wariantach smakowych, także każdy z łatwością znajdzie coś dla siebie. Przykładowe opcje, z którymi spotkałam się z Japonii to tuńczyk (najczęściej z majo), łosoś, umeboshi – kiszona morela japońska (moje ulubione!), glony wakame (najlepsze z dodatkiem bazylii japońskiej!), płatki bonito – suszone płatki z tuńczyka, węgorz w słodkim sosie sojowym i kawior z dorsza. Bez problemu można kupić także onigiri z kurczakiem teriyaki, wołowiną albo „czyste” bez żadnych dodatków lub z kropelką oleju sezamowego.
Poza ich różnorodnością ogromnym plusem jest to, że są naturalnie bezglutenowe (w przypadku kupnych uwaga na sos sojowy) i łatwe do przygotowania. Nie potrzebujemy do tego żadnego skomplikowanego sprzętu, ani szczególnych umiejętności. Gotowe onigiri można przechowywać w lodówce 2-3 dni. Przetestujcie sami!

Przygotowanie krok po kroku:

  1. Do onigiri wykorzystujemy ryż krótkoziarnisty, który przygotowujemy podobnie jak w przypadku sushi.
    Przed gotowaniem ryż należy wypłukać kilka razy, aż woda będzie klarowna. Następnie należy zalać go czystą wodą i zostawić na 30 minut. Namoczony ryż gotuj pod przykryciem przez 12-15 minut (proporcja ryżu do wody powinna wynosić około 1:1,2). W trakcie gotowania nie powinno podnosić się przykrywki ani mieszać ryżu. Po ugotowaniu garnek odstawiaw na 10 minut (nie podnoś pokrywki), a następnie ryż przełóż do miski i lekko ostudź. Ryżu nie chłodzimy całkowicie tak jak się to robi w przypadku sushi. Do formowania powinien być ciepły.
    Onigiri przygotowuje się z „czystego” ryżu, także nie zaprawiamy go octem (można go lekko posolić lub dodać odrobinę sosu sojowego).
  2. W trakcie gotowania ryżu przygotuj dodatki do onigiri.
    Proponowane opcje:
    – śliwka umeboshi (dostępna w sklepach z żywnością orientalną)
    – tuńczyk marynowany w sosie sojowym (surowy lub grillowany)
    – glony wakame wymieszane z odrobiną sosu sojowego i podprażonymi nasionami sezamu
    – omlet
    – tuńczyk z puszki wymieszany z majonezem
    – wędzony łosoś*
    – pieczony łosoś* (można wymieszać z sosem teriyaki** i nasionami sezamu)
    – kurczak teriyaki**
    – kawior z dorsza
    – grillowana krewetka
    Polecam także poeksperymentować ze swoimi pomysłami na onigiri!
    *użyj łososia dzikiego
    **najlepiej przygotować samodzielnie (mój przepis na dole strony)
  3. Onigiri najlepiej formować kiedy ryż lekko się przestudzi. Jeśli formujesz je ręcznie warto lekko zamoczyć ręce w zimnej wodzie lub nałożyć rękawiczki, żeby ryż się nie przyklejał do dłoni. Warto także wysypać odrobinę soli na palce (można pominąć jeśli używane dodatki są mocno słone) i formować kulki wielkości brzoskwini/jabłka/pięści (co kto woli :)). W kulce zrobić duże wgłębienie umieścić farsz, zalepić a następnie formować trójkąty (lub inne kształty).
  4. Gotowe onigiri warto podkręcić dodatkami. Najbardziej znanym i popularnym wykończeniem jest zawinięcie go w nori, ale można zastosować także różnego rodzaju dodatki sypkie. Najczęściej są to nasiona sezamu, ale można wykorzystać także sproszkowane płatki tuńczyka (bonito flakes), dowolne zioła itp. Jeśli planujecie dłuższe przechowywanie onigiri, to nie polecam zawijania ich w nori ponieważ straci ono swoją chrupkość. W tym przypadku najlepiej dodać nori bezpośrednio przed spożyciem.
  5. Przygotowane kanapki ryżowe przechowywać w lodówce. Pamiętaj, żeby zabezpieczyć je folią lub przykryć talerzykiem, żeby nie wysychały.

Moje dzisiejsze onigiri:

  • przygotowany według wskazówek ryż krótkoziarnisty
  • w pierwszej opcji: stek z tuńczyka marynowany w sosie sojowym i płatkach chili, podsmażony na niewielkiej ilości oleju sezamowego
  • w drugiej opcji: glony wakame namoczone w ciepłej wodzie, wymieszane z niewielką ilością sosu sojowego i podprażonego na suchej patelni sezamu
  • w obu opcjach onigiri owinięte w nori, częściowo otoczone sezamem podprażonym na suchej patelni

Dodatkowe wskazówki:

  1. Jeśli jesteś fanem onigiri to polecam zaopatrzyć się w specjalne foremki do formowania. Są one dostępne w sklepach internetowych z akcesoriami do przygotowywania sushi, a także na allegro. Ich koszt jest niewielki, a znacząco przyspiesza to pracę i pozwala uzyskać „idealny” kształt wszystkich kanapek.
  2. Jeśli przechowujesz onigiri dłużej, to uzyskujesz dodatkowe korzyści, które wynikają ze zjawiska retrogradacji skrobi. W wyniku tego procesu część skrobi ulega przekształceniu w tzw. skrobię oporną, która nie ulega trawieniu. To powoduje, że zmniejsza się dostępność węglowodanów w zjadanych przez nas produktach, co zmniejsza ich kaloryczność nawet o 50% !!! Dodatkowo produkty przygotowane w ten sposób wykazują działanie podobne do błonnika pokarmowego. Ich spożycie jest wiązane m.in. z mniejszymi skokami poziomu glukozy po posiłkach i korzystnym wpływem na mikroflorę jelitową.
  3. Jeśli unikasz soi, to możesz zamiast sosu sojowego używać kokosowy ocet balsamiczny (np. Diet-Food).
  4. Jeśli jesteś na diecie bezglutenowej upewnij się, że Twój sos sojowy jest bezglutenowy.
  5. Jeśli musisz kontrolować podaż sodu w diecie użyj sosu sojowego o zmniejszonej zawartości soli lub skorzystaj z kokosowego octu balsamicznego.

Przepis na sos teriyaki:

Składniki:
– 1/3 szklanki sosu sojowego (w razie potrzeby użyj bezglutenowego)
– 1/4 szklanki octu ryżowego lub kokosowego
– 1/2 łyżki oleju sezamowego
– 1 1/2 łyżki miodu pszczelego (można użyć syropu kokosowego lub klonowego)
– 1 łyżka startego na tarce świeżego kłącza imbiru
– 2 ząbki czosnku (drobno posiekane lub wyciśnięte przez praskę)
– 1-2 łyżeczki skrobi kukurydzianej + kilka łyżek wody (opcjonalnie)
Przygotowanie: jeśli nie przeszkadza Ci, że sos będzie rzadszy to wystarczy wymieszać wszystkie składniki (w razie potrzeby dodać odrobinę wody). Jeśli chcesz, żeby sos był gęstszy dodaj wymieszaną z odrobiną wody skrobię kukurydzianą i gotuj sos kilka minut na małym ogniu.

Dodaj komentarz